29 Kwiecień 2010
Organy podatkowe muszą udowodnić, że podatnik miał zamiar oszukać fiskusa. Tylko wtedy mogą zakwestionować prawo do odliczenia VAT.
Oszustwa podatkowe w zakresie VAT są plagą nie tylko w Polsce, ale w całej Unii Europejskiej. Organy podatkowe starają się z nią walczyć, jednak, jak wynika z wyroku WSA w Warszawie (sygn. akt III SA/Wa 1896/09), muszą postępować bardzo skrupulatnie.
Oszukać państwo
Oszustwa dotyczące VAT zazwyczaj polegają na fikcyjnym wystawianiu faktur, które nie dokumentują rzeczywistej sprzedaży. Firmy na podstawie fikcyjnych faktur odliczają VAT, przez co narażają Skarb Państwa na straty. Jak wynika jednak z przytoczonego wyroku sądu, w sytuacji, w której dostawy towaru zrealizowane zostały na rzecz podatnika, który nie wiedział lub nie mógł wiedzieć o tym, że dana transakcja była wykorzystana do celów oszustwa popełnionego przez sprzedawcę, nie może być pozbawiony prawa do odliczenia podatku naliczonego. Oznacza to, że podatnik, dokonując obniżenia podatku należnego o podatek naliczony z zakwestionowanych faktur, musi mieć świadomość, że uczestniczy w transakcjach wykorzystywanych do popełnienia oszustwa lub też sam dąży do popełnienia oszustwa w tym zakresie. Organ podatkowy musi to udowodnić. Jeśli tego nie zrobi, nie będzie mógł odmówić odliczenia VAT. Sąd wskazał więc, że obok ustalenia, że faktura pochodzi od podmiotu nieistniejącego, organ podatkowy musi stwierdzić, że z ogółu obiektywnych okoliczności wynika, że podatnik, nabywając towar lub usługę, przynajmniej mógł przewidywać, że transakcja stanowi nadużycie prawa.
Teoria i praktyka
Jednak jak wskazuje Mirosław Siwiński, doradca podatkowy z kancelarii prawnej Witold Modzelewski, wnioski wynikające z wyroku WSA w Warszawie niestety nie mają żadnego przełożenia na znaną, aktualną praktykę organów (dotyczy to szczególnie spraw zakupu złomu). Organy te nie przedstawiają wystarczających dowodów potwierdzających, że dana faktura była fikcyjna.
- Postępowania w tym zakresie prowadzone są poszlakowo (czego Ordynacja podatkowa nie przewiduje) poprzez np. kwestionowanie transakcji dokonanych przez autentycznego podatnika VAT, który jednak okazał się figurantem lub osobą nieposiadającą majątku – mówi Mirosław Siwiński.
Jak dodaje, w większości postępowań nie dochodzi nawet do udowodnienia fikcyjności samej transakcji, z czym podatnicy powinni walczyć. Strona podmiotowa kupującego w ogóle nie jest badana, ani w zakresie świadomości, ani zamiaru przy zakupie.
Skargi podatników
Wyrok WSA w Warszawie jest rewolucyjny, ale jego szersze stosowanie przez organy możliwe będzie, gdy podatnicy konsekwentnie będą skarżyć rozstrzygnięcia w takich sprawach. Podatnicy, którzy nie mieli świadomości, że uczestniczą w oszustwie, zachowają więc prawo do odliczenia VAT. Jak stwierdził sąd, nie jest możliwe postawienie znaku równości pomiędzy transakcjami obciążonymi ryzykiem gospodarczym a transakcjami dokonywanymi w celu oszustwa podatkowego, o którym podatnik dokonujący danych transakcji wiedział lub powinien był wiedzieć przy zachowaniu należytej staranności.
Źródło:Gazeta Prana z dn. 28.04.2010
27 Kwiecień 2010
1 proc. podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego można przekazywać już po raz siódmy.
Ustawa podatkowa daje podatnikom prawo do przekazywania 1 procenta ich podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego, do czego zarówno OPP, jak i media co roku, gdy nadchodzi czas rozliczania się z fiskusem, intensywnie zachęcają.
Jak wynika z sondażu, z możliwości przekazywania swego 1 proc. na rzecz organizacji pożytku publicznego korzysta mniej więcej połowa podatników. Istotne znaczenia ma tu tryb rozliczania się.
Ponad trzy czwarte badanych (76 proc.) rozlicza się ze swych dochodów przed urzędem skarbowym, z czego 57 proc. indywidualnie, a 19 proc. za pośrednictwem zakładu pracy lub ZUS.
Spośród badanych, którzy rozliczają się indywidualnie swój 1 proc. przekazuje 57 proc., a spośród badanych, których podatki rozlicza pracodawca lub ZUS swój 1 proc. przekazuje tylko 21 proc.
Spośród podatników, którzy sami rozliczają się z dochodów, 37 proc. to osoby, które zawsze, odkąd było można, przekazywały swój 1 procent na rzecz OPP. To osoby, dla których stało się to zasadą. Prawie jedna trzecia badanych (29 proc.) nie robiło tego nigdy.
Widoczne są dwie tendencje. Po pierwsze, im wyższe wykształcenie, tym częściej ludzie przekazują 1 proc. podatku na cele społeczne. Po drugie – wskazuje TNS OBOP – im lepsza sytuacja materialna, tym większa gotowość do przekazywania 1 proc.
Sferą, w której działa zdecydowana większość (70 proc.) organizacji obdarowanych już 1 proc. jest szeroko rozumiane zabezpieczenie społeczne (pomoc społeczna, działalność charytatywna, ochrona i promocja zdrowia, pomoc niepełnosprawnym).
Badani twierdza, że w wyborze obdarowanej organizacji kierują się głównie własnymi przekonaniami (66 proc.). W ich ocenie wpływ interpersonalny (18 proc.) był znacznie ważniejszy niż wpływ mediów (10 proc.) i zachęty ze strony samych organizacji (5 proc.).
Źródło: www.money.pl, z dn. 27.04.2010
23 Kwiecień 2010
Rządowa propozycja nowych zasad obsadzania najważniejszych stanowisk w administracji skarbowej nie ma nic wspólnego z konkurencyjnym i otwartym naborem w służbie cywilnej.
Ministerstwo Finansów przygotowało założenia do projektu zmiany ustawy o urzędach i izbach skarbowych. Ma zbliżyć procedurę wyłania dyrektorów izb skarbowych i naczelników urzędów skarbowych do obowiązującej w służbie cywilnej (SC).
Obecny konkurs ma zastąpić nabór. W pierwszym etapie kandydaci zamiast sprawdzianu wiedzy przedstawią pisemną koncepcję zarządzania urzędem. Do kolejnego etapu przejdą ci, których prace zostaną najlepiej ocenione.
Związki zawodowe twierdzą, że dzięki temu zespół przeprowadzający nabór z łatwością będzie mógł dopuścić do drugiego etapu z góry wskazanych kandydatów. Obecnie można do niego zakwalifikować tylko te osoby, które zdadzą test na co najmniej 45 z 60 punktów.
- Projekt nie przewiduje też zmian w składzie komisji – zauważa Tomasz Ludwiński z Sekcji Krajowej Pracowników Skarbowych NSZZ “Solidarność”.
Tak jak dotychczas będą go tworzyć tylko pracownicy Ministerstwa Finansów. Związki postulują, aby w jego pracach uczestniczyli też przedstawiciele Kancelarii Premiera wyznaczeni przez Radę Służby Cywilnej (RSC) lub szefa Służby Cywilnej. RSC ma prawo wysyłać obserwatorów do naborów przeprowadzanych w SC. Tomasz Ludwiński zauważa, że choć pracownicy skarbowi podlegają ustawie o tej służbie, to dyrektorzy i naczelnicy nie należą do wyższych stanowisk w SC. W innych urzędach są już nimi kierownicy departamentów.
Ponadto nowelizacja pozwala nadal ministrowi finansów nie powoływać zwycięzcy naboru, jeśli nie daje on gwarancji obiektywnego wykonywania obowiązków. Artur Górski, członek RSC, uważa, że minister zbyt często wykorzystuje ten przepis. Jego zdaniem należy to ukrócić. W ten sposób, bez uzasadnienia, eliminowani są niewygodni zwycięzcy konkursów.
Projekt umożliwia też wyznaczanie osoby pełniącej obowiązki szefa izby czy urzędu skarbowego do czasu przeprowadzenia naboru lub w przypadku długotrwałej nieobecności osób pełniących te funkcje. Andrzej Mierzwa, radca prawny, wskazuje, że ustawa o SC jasno zakazuje powoływania p.o. i rozwiązanie to powinno być stosowane do wszystkich urzędów.
Eksperci nie mają wątpliwości, że zaproponowane rozwiązania nie ukrócą obecnych patologii występujących przy obsadzaniu szefów 16 izb skarbowych i ponad 400 urzędów skarbowych. Pracuje tam 48 tys. osób, tj. 40 proc. członków korpusu SC.
Źródło: Gazeta Prawna, z dn. 22.04.2010
21 Kwiecień 2010
Na podstawie przepisów o Służbie Celnej celnicy kontrolują technikę wykonywania czynności oraz prawidłowość wpłat dziennych. Kontrola na podstawie Ordynacji podatkowej dotyczy merytorycznej poprawności zobowiązania podatkowego.
Jakie są różnice w przeprowadzaniu kontroli wyrobów akcyzowych i kontroli podatkowej?
Kontrolę czynności wykonywanych na wyrobach akcyzowych wszczyna się na podstawie legitymacji służbowej i upoważnienia dla funkcjonariusza celnego do przeprowadzenia kontroli. O kontroli podatkowej należy najpierw zawiadomić podatnika. Daje to możliwość przygotowania się do kontroli. Kontrolowany na podstawie ustawy o Służbie Celnej nie może wyznaczać pełnomocnika do kontroli. Wyjaśnienia powinny składać wszyscy pracownicy kontrolowanego podmiotu, w zakresie wykonywanych przez nich obowiązków. Czas trwania kontroli celnej, w przeciwieństwie do kontroli podatkowej, jest nieograniczony.
Kontrola na podstawie ustawy o Służbie Celnej w przeciwieństwie do podatkowej wykonywana w określonych miejscach lub przez umundurowanego funkcjonariusza nie wymaga protokołu. Po sporządzeniu protokołu z kontroli podatkowej podatnik ma prawo wnosić zastrzeżenia i wyjaśnienia w terminie 14 dni od doręczenia protokołu. W przypadku protokołu z kontroli na podstawie Służby Celnej istnieje wątpliwość, czy podatnik może wnosić zastrzeżenia.
Skąd te wątpliwości?
Wynika to stąd, że ustawa o Służbie Celnej nie przewiduje wnoszenia zastrzeżeń, a w zakresie nieuregulowanym w tej ustawie stosuje się przepisy Ordynacji podatkowej dotyczące postępowań podatkowych, a nie kontroli podatkowej. Z dotychczasowej praktyki wynika, że organy podatkowe nie pouczają podatników o możliwości wniesienia zastrzeżeń.
Czy kontrola przeprowadzana w dwojaki sposób ogranicza prawa podatnika?
Przedsiębiorcy informują, że celnicy mają problem z wykonywaniem kontroli na podstawie ustawy o Służbie Celnej. Dla podatnika ma to znaczenie, gdyż ustawa o Służbie Celnej daje mu mniej uprawnień w trakcie kontroli niż Ordynacja podatkowa. Trzeba uważać, czy celnicy w nieuprawniony sposób nie rozszerzają zakresu kontroli, przeprowadzanej na podstawie ustawy o Służbie Celnej, na obszary, które powinni badać w ramach kontroli podatkowej.
Źródło:Gazeta Prawna, z dn. 20.04.2010
19 Kwiecień 2010
Statystycznemu mieszkańcowi Unii Europejskiej, po potrąceniu podatków i składek na ubezpieczenie społeczne, pozostaje w kieszeni 70 procent zarobków brutto. Polska jest powyżej średniej unijnej.
Z raportu PriceWaterhouseCoopers Opodatkowanie osób fizycznych w Unii Europejskiej wynika iż, obciążenia podatkowe (podatek PIT i składki na ubezpieczenia społeczne) w UE pochłaniają prawie jedną trzecią wynagrodzenia brutto.
Co ciekawe, wysokość wynagrodzenia netto w poszczególnych krajach istotnie się różni: Hiszpanie zachowują aż 83 proc. swojej pensji brutto, niewiele mniej Estończycy (82 proc.), podczas gdy na Węgrzech i w Belgii pracownikom zostaje w kieszeni niewiele ponad połowa ich wynagrodzenia brutto – odpowiednio 56 proc. i 55 proc.
Polska z wynikiem 74 proc. uplasowała się powyżej średniej dla całej Unii, która wyniosła 70 proc.
Liniowy podatek lżejszy dla kieszeni.
Powyżej średniej wartości wynagrodzenia netto dla całej UE (tj. ponad 70 proc) znalazły się wszystkie kraje, w których obowiązuje podatek liniowy (Bułgaria, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Rumunia i Słowacja).
Stawka liniowa PIT przyczynia się do zwiększonego wynagrodzenia netto w stosunku do brutto: w krajach o progresywnej skali podatkowej średnia pensja netto wynosi ok. 68 proc., podczas gdy w krajach z podatkiem liniowym jest ona przeciętnie o 10 punktów procentowych wyższa.
Niemniej jednak mieszkańcy niektórych krajów z progresywnym systemem podatkowym mogą cieszyć się średnim wynagrodzeniem netto na poziomie zbliżonym do średniego netto w najwyżej uplasowanych krajach z podatkiem liniowym. Należą do nich Hiszpanie (ok. 83 proc.) i Cypryjczycy (ok. 81 proc.). Jest to efekt nie tylko poziomu obciążeń podatkowych, ale także wysokości pracowniczej części składek na ubezpieczenia społeczne.
Istotne są także systemy ulg i wysokość zarobków.
Dzięki prorodzinnym ulgom podatkowym (takim jak np. ulga na dzieci, wspólne rozliczenie roczne itp.) zmniejszają się obciążenia podatkowe, czyli wynagrodzenie netto jest większe. W odniesieniu do średnich zarobków „zysk” podatnika wynikający z zastosowania ulg rodzinnych może wynosić 13 punktów procentowych (na Słowacji) czy nawet 15 punktów procentowych (w Czechach).
Jeszcze większe różnice można zaobserwować porównując wynagrodzenie netto podatnika o średnich zarobkach i podatnika uzyskującego pięciokrotność średniej krajowej. Generalna prawidłowość wskazuje, że w miarę wzrostu wynagrodzenia zmniejsza się procent dochodu netto.
Na przykład w Szwecji pensja netto pracownika zarabiającego pięciokrotność średniej krajowej jest o 23 punkty procentowe niższa niż w przypadku osoby średnio zarabiającej. Co ciekawe, w Bułgarii pozycja netto w przypadku osób zamożnych (zarówno singli, jak i osób posiadających rodziny) jest relatywnie wyższa niż w odniesieniu do podatników o średnich zarobkach.
W nowych krajach Unii fiskus mniej zachłanny niż w starych.
Generalnie mieszkańcom nowych krajów członkowskich UE po potrąceniach zostaje więcej procent pensji niż obywatelom tak zwanej starej Unii.
Analitycy z PwC przeanalizowali cztery scenariusze: singli, singli zarabiających pięciokrotność średniej krajowej, osoby o średnich zarobkach pozostającą w związku małżeńskim, która ma na utrzymaniu dwoje dzieci i korzysta z ulg prorodzinnych oraz osób z rodziną, ale zarabiających pięciokrotność średniej pensji.
Źródło: www.money.pl, z dn. 09.04.2010
15 Kwiecień 2010
Późniejsza zmiana interpretacji przepisów dotyczących ustalenia wartości początkowej aportu nie powinna wpływać na wcześniej ustalone zasady amortyzacji.
Minister finansów ma prawo zmienić indywidualną interpretację podatkową. W niektórych sytuacjach zmiana może spowodować dla podatnika spore komplikacje. Tak jest w przypadku zmian interpretacji w ciągu roku w zakresie wartości początkowej aportu. Otrzymana interpretacja powinna chronić podatnika do końca roku. Czy zmiana interpretacji oznacza powrót do zasad amortyzacji stosowanych przez wspólnika wnoszącego aport, ze skutkiem od początku roku podatkowego następującego po roku, w którym otrzymano nową interpretację?
W ocenie Dariusza Malinowskiego, doradcy podatkowego, partnera w KPMG, absolutnie nie. Nie można nie brać pod uwagę, że w wyniku wniesienia wkładu niepieniężnego doszło do przyjęcia składnika majątku do używania przez jego nowego właściciela – spółkę osobową. Z tym zdarzeniem związany był skutek w postaci obowiązku wprowadzenia składnika do ewidencji środków trwałych lub wartości niematerialnych i prawnych, określenia jego wartości początkowej i dokonania wyboru metody amortyzacji podatkowej.
- Późniejsza zmiana interpretacji przepisów w zakresie zasad ustalenia wartości początkowej nie może mieć skutku wstecznego i nie może wpływać na raz ustalone zasady amortyzacji – podkreśla Dariusz Malinowski.
Ekspert przypomina, że zgodnie z przepisami o podatku dochodowym od osób fizycznych dla ustalenia wartości początkowej składnika majątku istotny jest moment jego wprowadzenia do ewidencji środków trwałych lub wartości niematerialnych i prawnych. Celem amortyzacji podatkowej jest rozliczenie w czasie kosztu uzyskania przychodów związanego z nabyciem lub wytworzeniem danego składnika majątku. W momencie przyjęcia składnika majątku do używania i określenia jego wartości początkowej ulega ustaleniu wysokość kosztu podatkowego, który następnie jest przez podatnika sukcesywnie rozliczany na przestrzeni określonego czasu poprzez odpisy amortyzacyjne, zgodnie z wybraną metodą amortyzacji. Z tego względu zmiana interpretacji przepisów dokonana po wprowadzeniu składnika majątku do ewidencji nie może skutkować zmianą jego ustalonej wartości początkowej, a tym samym zmianą wysokości dokonywanych odpisów amortyzacyjnych.
Źródło:Gazeta Prawna , z dn. 14.04.2010
14 Kwiecień 2010
13 Kwiecień 2010
Długotrwałe kontrole skarbowe, które w niektórych przypadkach trwają nawet sześć miesięcy, to zmora każdego przedsiębiorcy. W 2009 roku spadła jednak ich ilość. Eksperci wskazują, że lepiej współpracować z fiskusem w czasie kontroli, skróci to bowiem jej czas.
W 2009 roku na 10 168 wszystkich kontroli 1462 były kontrolami długotrwałymi. Kontrolami długotrwałymi są te, których okres prowadzenia przekracza sześć miesięcy. W 2008 roku nastąpił 35-proc. spadek kontroli długotrwałych w stosunku do roku poprzedniego, a w 2009 roku nastąpił dalszy spadek o kolejne 12 proc. – 10 proc. kontroli, które zostały uznane za długotrwałe w 2009 roku, to znikoma liczba w porównaniu z liczbą prowadzonych kontroli ogółem, szczególnie że z roku na rok liczba ta maleje – ocenia nasza rozmówczyni z MF.
Problem jednak w tym, że nadal zdarzają się kontrole, które trwają kilka, a nawet kilkanaście miesięcy. Joanna Patyk, doradca podatkowy w BDO, podaje, że w swojej praktyce spotkała się z kontrolami skarbowymi trwającymi wiele miesięcy. Niektóre z nich przekroczyły nawet rok. Na zmniejszenie liczby kontroli długotrwałych powinny wpłynąć zmiany przepisów ustawy o kontroli skarbowej, które wejdą w życie za ponad trzy miesiące.
Kontrola podatkowa, skarbowa, sanitarna, inspekcji pracy, przeciwpożarowa, ZUS – to tylko niektóre zmory zwykłego przedsiębiorcy. Przez cały rok firmy borykają się z wszelkiego rodzaju kontrolami. Nie ulega wątpliwości, że rząd powinien coś wreszcie zrobić z nadmiernym kontrolowaniem firm. Instytucje i służby kontrolne poszczególnych ministerstw są przyzwyczajone do szerokich uprawnień. Działa to na niekorzyść firm, które często nie znając swoich uprawnień wobec przeprowadzanych kontroli, padają ofiarą nadgorliwych inspektorów.
Źródło: Przegląd prasy Bankier.pl, z dn. 09.04.2010
9 Kwiecień 2010
Osoby fizyczne, które nie prowadzą działalności gospodarczej, nie będą musiały ubiegać się o nadanie numeru identyfikacji podatkowej (NIP). W kontaktach z fiskusem będą posługiwały się numerem PESEL. Z kolei NIP dla firm nie będzie już nadawany w formie decyzji administracyjnej. To tylko część zmian, które znalazły się we wstępnych założeniach do nowelizacji ustawy o ewidencji i identyfikacji podatników i płatników. Jak dowiedział się DGP, założenia są właśnie na etapie konsultacji.
Zlikwidowanie NIP dla osób fizycznych to spełnienie oczekiwań podatników. Od wielu lat niezrozumiałe było posługiwanie się dwoma numerami indywidualnymi dla konkretnej osoby – NIP i PESEL. Z kolei pomysł, aby NIP dla pozostałych osób nie był wydawany w formie decyzji administracyjnej, wydaje się być dziwny. Dziś decyzja wydawana jest na podstawie przepisów Ordynacji podatkowej. Te z kolei obligują fiskusa do odpowiedniego – a zwłaszcza terminowego – załatwienia sprawy.
Sprawny system
Istotą obowiązującego systemu NIP jest powszechny i jednolity system identyfikacji podatników. Każdy podatnik miał mieć jeden NIP na potrzeby wszystkich podatków. System ten obejmuje wszystkie rodzaje podmiotów, osoby fizyczne, prawne i jednostki organizacyjne mające odrębną podmiotowość podatkową lub będące płatnikami.
Zdaniem Andrzeja Nikończyka, doradcy podatkowego, wspólnika w kancelarii KNDP, Kolibski, Nikończyk, Dec & Partnerzy, używanie różnych numerów przez ten sam podmiot może ułatwić dokonywanie oszustw podatkowych i utrudniać identyfikację nierzetelnych podatników.
- Nie każdy podmiot ma PESEL, np. nierezydenci, którzy nie są w żadnym krajowym rejestrze. Również osoby, które nie wystąpiły o nadanie PESEL, mają NIP. Po zmianach będą musiały występować o nadanie PESEL – ostrzega Andrzej Nikończyk.
Ekspert dodaje, że problemem jest też odwoływanie się do KRS, gdzie zagraniczne podmioty się nie rejestrują. Nie ma też podstaw, by identyfikować takie osoby według krajowych rejestrów, do których brak jest dostępu. Nakładanie na obcokrajowców innych obowiązków niż na polskich obywateli narusza przepisy wspólnotowe – a obecnie obowiązki te są takie same.
- Bezcelowe jest dublowanie numerów identyfikujących tę samą osobę. Mowa tu w szczególności o PESEL oraz NIP. Oczywiste jest, że pierwszy powołany numer w zupełności może służyć identyfikacji danej osoby jako podatnika – ocenia z kolei Paweł Jabłonowski, szef Departamentu Podatkowego Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna.
Ponieważ PESEL ma każdy, uniknie się sytuacji, w których osoba, która nigdy nie osiągnęła żadnych dochodów (w konsekwencji nie posiadała numeru), ma nagle problem, wykonując incydentalną czynność opodatkowaną np. podatkiem cywilnoprawnym albo od spadków i darowizn.
Mniej błędów
Już od kilku lat podatnicy są zobowiązani do umieszczania w deklaracjach podatkowych zarówno NIP, jak i PESEL. Obydwa te numery są przypisane do konkretnych osób i umożliwiają ich identyfikację. Jeżeli chodzi o zastąpienie NIP numerem PESEL, to zdaniem Adama Mariuka, dyrektora w Deloitte, powinno to ułatwić podatnikom sporządzanie zeznań rocznych – będzie mniej pozycji do wypełnienia i łatwiej będzie uniknąć dość częstej pomyłki polegającej na wpisaniu do zeznania rocznego NIP płatnika z informacji PIT-11 zamiast swojego, czyli podatnika.
Ekspert podkreśla, że zapewne upłynie trochę czasu, zanim odzwyczaimy się od tego, żeby w kontaktach z urzędami skarbowymi nie posługiwać się NIP, lecz wyłącznie PESEL. Również administracja skarbowa może potrzebować czasu, żeby dostosować systemy obsługujące podatników do nowych wymagań.
Sposób nadania NIP
Na szczególną uwagę zasługuje odstąpienie od nadawania NIP w drodze decyzji administracyjnej. Skoro do tej pory była to decyzja administracyjna, to wydawano ją w ramach procedury określonej w Ordynacji podatkowej. Marek Kolibski, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii KNDP, Kolibski, Nikończyk, Dec & Partnerzy, uważa, że działa to dyscyplinująco na organy wydające NIP. Zrezygnowanie z decyzji nie może zatem oznaczać rezygnacji z procedury, która daje podatnikom określone gwarancje.
Źródło: Gazeta Prawna z dn. 08.04.2010 r.
6 Kwiecień 2010
Preferencyjne stawki m.in. na książki i czasopisma specjalistyczne oraz niskoprzetworzone produkty spożywcze – mięso, ryby, tłuszcze, owoce i warzywa wynegocjowaliśmy w 2007 roku. Obowiązują do końca tego roku.
- Ministerstwo Finansów zwróci się do Komisji Europejskiej z prośbą o podjęcie działań zmierzających do zmiany dyrektywy regulującej wysokość stawek VAT na niektóre artykuły w państwach UE, aby utrzymać możliwość ich preferencyjnego opodatkowania – zapowiada resort w opublikowanym wczoraj późnym wieczorem komunikacie.
To właśnie KE odpowiada za sporządzanie wniosków w sprawie nowych aktów ustawodawczych i przedkłada je Parlamentowi Europejskiemu i Radzie UE. Zmiana dyrektywy wymaga ponadto zgody wszystkich członków UE.
Według danych GUS statystyczny Polak wydawał na niskoprzetworzone artykuły spożywcze około 120 zł. Zatem podwyżka o 2 punkty procentowe (z 3 proc. do 5 proc.) oznacza zwiększony wydatek 2,5 zł w skali miesiąca – twierdzą analitycy resortu finansów.
Resort kierowany przez Jacka Rostowskiego zapowiedział, że nie zmienią się stawki VAT na usługi związane z budową, remontem i przebudową budynków mieszkalnych oraz na usługi restauracyjne.
Ministerstwo informuje, że jednocześnie, aby ograniczyć skutek ewentualnego wygaśnięcia przepisów dotyczących preferencyjnych stawek VAT, przedstawi projekt nowelizacji ustawy o VAT.
Przewiduje on wprowadzenie drugiej obniżonej, 5-procentowej stawki na niskoprzetworzone artykuły spożywcze oraz książki i czasopisma specjalistyczne.
Źródło: www.money.pl, z dn. 30.03.2010
Starsze wpisy »