20 Grudzień 2011
Rozliczenie podatku za 2011 rok to najprawdopodobniej przedostatnia okazja odliczenia wydatków na internet. Jednocześnie możliwości odliczeń jest znacznie więcej niż do tej pory – od dochodu można też odliczyć korzystanie z przenośnego modemu czy wizytę w kafejce internetowej. Małżeństwo może zyskać na uldze nawet 486 zł.
Z ulgi mogą skorzystać wszyscy podatnicy, którzy uzyskali dochód podlegający opodatkowaniu i ponieśli wydatki na używanie internetu. Dotychczas możliwość taką miały tylko te osoby, które korzystały z internetu w lokalu lub budynku będącym ich miejscem zamieszkania. Ustawodawca zrezygnował jednak z tego warunku. W efekcie, możliwe stało się odliczenie od dochodu także wydatków związanych z korzystaniem z przenośnego modemu, z używaniem internetu w telefonie komórkowym, a nawet opłat za dostęp do sieci w kawiarni internetowej. Niestety rozszerzonym katalogiem wydatków na internet nie będziemy się cieszyć z byt długo. Ulga na internet najprawdopodobniej zniknie bowiem od 2013 roku, co oznacza, że będziemy mogli ją uwzględnić jeszcze tylko dwa razy – w zeznaniu za 2011 i 2012 rok.
Ulga dotyczy wyłącznie wydatków na korzystanie z sieci. Nie obniżymy więc dochodu o płatności zawiązane z na zakupem modemu, okablowania, a także serwisem czy obsługą techniczną sieci. Nie można także odliczyć wydatków związanych z instalacją internetu.
Uwaga! Odliczenie dotyczy opłat poniesionych w danym roku podatkowym, a nie faktycznego czasu korzystania z internetu. Jeśli w styczniu 2011 r. opłaciłeś fakturę za używanie internetu w grudniu 2010 r. ujmij te wydatki w rozliczeniu za 2011 r. Analogicznie – płatności dokonane w grudniu 2011 r. za używanie internetu w styczniu 2012 r. odlicz od dochodu za 2011 r.
Ulga została jednak ograniczona kwotowo – od dochodu możemy odjąć maksymalnie 760 zł. Jeśli wydatki na używanie wyniosły nawet 1 500 zł, dochód uzyskany w 2011 r. i tak możemy zmniejszyć co najwyżej o 760 złotych. Jeśli wydaliśmy na ten cel 500 zł, to od dochodu odejmiemy całość poniesionych kosztów.
Uwaga! Wysokość limitu jest ustalona dla jednej osoby. Jeśli z internetu korzysta małżeństwo, to każdy z małżonków może odliczyć po 760 złotych, o ile łączne wydatki wyniosły przynajmniej 1 520 zł. Nie można jednak odliczyć całej kwoty od dochodu jednego z małżonków nawet jeśli rozliczają się wspólnie.
Z ulgi na internet można korzystać niezależnie od źródła przychodu. Mają do niej prawo zarówno osoby zatrudnione na etacie, jak i na umowie o dzieło, a także przedsiębiorcy. Wyjątkiem są przedsiębiorcy płacący zryczałtowany podatek dochodowy lub podatek liniowy – im prawo do ulgi nie przysługuje.
Przedsiębiorcy, korzystają z internetu na potrzeby prowadzonej działalności i robią to w celu uzyskania przychodu zamiast odliczać limitowaną kwotę od dochodu, mogą całość wydatków zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu, co będzie znacznie bardziej korzystne. Jeśli jednak z internetu korzystają tylko na potrzeby prywatne, to wydatków takich nie zaliczą do kosztów, ale mają możliwość odliczenia ich od dochodu. Przedsiębiorców obowiązują w takim przypadku takie same zasady, jak wszystkich innych podatników. Oznacza to, że korzystając z ulgi w maksymalnym wymiarze jedna osoba odliczy 760 zł i dzięki temu zyska 136 zł (przy założeniu, że rozlicza się z fiskusem według niższej, 18-procentowej stawki podatkowej). W efekcie, jeśli całkowity limit ulgi przysługuje i żonie, i mężowi, jako małżeństwo zapłacą fiskusowi około 272 zł mniej. Jeśli jednak ich dochód przekroczył I próg podatkowy (85 528 zł) co najmniej o 1 520 zł, to skorzystają już 486 złotych.
Od tego roku wydatki na internet możemy rozliczać nie tylko na podstawie faktur, jak to było do tej pory – ale też innych dokumentów. Ważne jest, żeby był to dokument imienny i żeby potwierdzał faktyczne poniesienie wydatku, a nie samo zamówienie usługi. Co to oznacza w praktyce? Jeśli dokonujesz płatności przelewem bankowym – zachowaj jego potwierdzenie. Jeśli na przykład korzystasz z internetu w kawiarni – poproś o rachunek imienny. Jeśli go nie masz, a gromadziłeś paragony – zwróć się do wściela kawiarni o wystawienie imiennego rachunku. Pamiętaj jednak, że nie ma on obowiązku wystawienia takiego rachunku za okres dłuższy niż trzy miesiące do tyłu (może więc odmówić dziś wystawienia rachunku na przykład za marzec). Być może organom skarbowym wysączyłoby w tym przypadku samo oświadczenie właściciela kawiarni, że klient korzystał z internetu, jako uzupełnienie paragonów, ale najbezpieczniej jest posiadać fakturę lub imienny rachunek.
Dokument potwierdzający dokonanie płatności za korzystanie z sieci musi zawierać co najmniej:
1. dane nabywcy usługi (w przypadku małżonków dane każdego z nich),
2. dane sprzedającego usługę,
3. rodzaj usługi,
4. cenę (kwotę brutto – razem z VAT),
5. adnotację o zapłaceniu lub potwierdzenie przelewu.
Jeśli wzięta wcześniej faktura gdzieś zaginęła, to można wystąpić o duplikat. Wystarczy w tym celu skontaktować ze sprzedającym i złożyć wniosek. Nie musi on mieć żadnej szczególnej formy. Wskażmy tylko sprzedawcy dane, które pozwolą mu zidentyfikować nabywcę i usługę. W przypadku, gdy korzystanie z sieci jest elementem jakiejś usługi (na przykład internet w komórce) konieczne jest, aby opłata za sam internet była wydzielona na zbiorczej fakturze.
www.inforlex.pl z dn. 15.12.2011
12 Grudzień 2011
Nowe, korzystne dla prowadzących działalność przepisy wchodzą w życie w styczniu.
Do tej pory październik i listopad były dla wielu przedsiębiorców miesiącami ekwilibrystyki finansowej, polegającej na tym, by za pomocą wszelkich legalnych i akceptowanych przez fiskusa środków zmniejszyć wysokość zaliczki na podatek dochodowy za przedostatni miesiąc roku.
Jeśli zakupy na rzecz firmy, to najlepiej właśnie w tych dwóch miesiącach – większe w październiku (aby w listopadzie rozpocząć amortyzację), a mniejsze, do 3,5 tys. zł w listopadzie (bo całą kwotę z takiej faktury można bezpośrednio zaliczyć w koszty). Jeśli zaś sprzedaż towarów lub usług, to w miarę możliwości dopiero na początku listopada.
Podwójna zaliczka niekorzystna dla firmy
Przedsiębiorcy starali się minimalizować wysokość zaliczki za listopad, ponieważ według obecnie obowiązujących przepisów są zobowiązani do zapłaty do 20 grudnia podwójnej zaliczki na podatek dochodowy – kwota za listopad mnożona jest razy dwa, na poczet podatku za grudzień.
Taka sytuacja jest dla nich bardzo niekorzystna, bowiem podwójna zaliczka może stanowić duże zagrożenie dla płynności finansowej firmy, szczególnie w sytuacji, gdy grudniowy dochód jest znacznie mniejszy niż w listopadzie. Tym bardziej że na zwrot ewentualnej nadpłaty podatku fiskus ma aż trzy miesiące, licząc od dnia złożenia rocznego zeznania podatkowego. W efekcie część przedsiębiorców przez kilka miesięcy za darmo kredytuje fiskusa.
Zmiana wchodzi w życie po czterech latach
Pomysł likwidacji podwójnej zaliczki pojawił się już kilka lat temu – ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych i prawnych znowelizowano w tym celu w 2008 roku. Pierwotnie korzystna dla przedsiębiorców zmiana miała obowiązywać od 2010 r., ale ostatecznie w 2009 r. zdecydowano (kolejną nowelizacją wspomnianych ustaw), że nowe przepisy wejdą w życie dopiero w 2012 roku.
Przedsiębiorca ma wybór
W jaki sposób przedsiębiorcy będą rozliczać się z fiskusem w przyszłym roku? W przypadku zaliczek na podatek dochodowy za miesiące styczeń – październik nic się nie zmieni – osoby prowadzące działalność gospodarczą w dalszym ciągu będą wpłacały ją na konto fiskusa do 20 dnia każdego miesiąca. Podobnie będzie z zaliczką za listopad.
Trzeba ją będzie wpłacić w tym samym terminie, do 20 grudnia, ale jej kwota nie będzie już mnożona razy dwa, tylko adekwatna do wysokości osiągniętego w listopadzie dochodu. Natomiast zaliczka za grudzień powinna zostać wpłacona do 20 stycznia następnego roku. Powinna, bo ustawy o PIT i CIT dają przedsiębiorcom także inną możliwość: do 20 stycznia mogą złożyć zeznanie roczne i w tym samym czasie rozliczyć się z fiskusem z już z całego, rocznego podatku (wynikającego z PIT lub CIT).
Komu takie rozwiązanie będzie się opłacać? Prowadzącym działalność, którzy nawet po uwzględnieniu dochodu grudniowego spodziewają się nadpłaty. Natomiast przedsiębiorcom, którzy po zakończeniu roku podatkowego są ciągle winni fiskusowi duże kwoty, bardziej opłaca się wpłacić zaliczkę za grudzień do 20 stycznia – tym samym na uiszczenie niedopłaty rocznego podatku i złożenie zeznania mają czas do końca kwietnia.
www.money.pl z dn.11.12.2011
7 Grudzień 2011
14 milionów 400 tysięcy złotych kary grzywny będzie mógł wymierzyć w 2012 roku sąd za przestępstwo skarbowe. Najwyższy mandat karny nakładany przez urzędników wyniesie 3 tysiące złotych.
Wzrost kar jest związany z podwyżką minimalnego wynagrodzenia za pracę. Od 1 stycznia 2012 r. wyniesie ono 1500 zł brutto (Dz.U. z 2011 r. nr 192, poz. 1141).
Kary za przestępstwa skarbowe sąd wymierza w stawkach dziennych. Ustalając wysokość stawki sąd bierze pod uwagę dochody sprawcy, jego warunki osobiste, rodzinne, stosunki majątkowe i możliwości zarobkowe.
Stawka dzienna nie może być niższa od jednej trzydziestej części minimalnego wynagrodzenia ani przekraczać jej czterystukrotności. To oznacza, że w 2012 r. sąd będzie mógł ustalić stawkę dzienną w granicach od 50 zł do 20 tysięcy złotych (w 2011 r. stawka nie mogła być niższa niż 46,20 zł i nie wyższa niż 18 tys. 480 zł).
Najniższa kara grzywny to 10 stawek dziennych, co oznacza, że w 2012 r. za przestępstwo skarbowe sąd nie wymierzy mniej niż 500 zł. Najwyższa to 720 stawek dziennych, czyli sąd będzie mógł nałożyć na przestępcę skarbowego karę nawet 14 milionów 400 tysięcy złotych (w 2011 r. najwyższa kara wynosiła 13 milionów 305 tysięcy 600 złotych).
Inaczej liczone są kary za wykroczenia skarbowe, bo w tym wypadku sąd nie wymierza kary w stawkach dziennych, tylko kwotowo, w granicach od jednej dziesiątej do dwudziestokrotnej wysokości minimalnego wynagrodzenia.
W 2012 r. najniższa grzywna za wykroczenie skarbowe wyniesie 150 zł, a najwyższa 30 tysięcy złotych.
Wiele spraw o wykroczenia skarbowe jest załatwiana w tzw. postępowaniach mandatowych. W tym wypadku karę wymierza urząd, a nie sąd. Kodeks karny skarbowy pozwala wymierzyć mandat karny, gdy osoba sprawcy i okoliczności popełnienia wykroczenia skarbowego nie budzą wątpliwości, a nie zachodzi potrzeba wymierzenia surowszej kary niż w podwójnej wysokości minimalnego wynagrodzenia. Zatem w 2012 r. urząd będzie mógł wymierzyć mandat karny do 3 tysięcy złotych.
Wraz ze wzrostem minimalnego wynagrodzenia za pracę przesunie się też granica między wykroczeniem skarbowym a przestępstwem skarbowym. Z wykroczeniem skarbowym mamy do czynienia wtedy, gdy kwota uszczuplenia albo wartość przedmiotu czynu nie przekracza pięciokrotnej wysokości minimalnego wynagrodzenia. Jeżeli zatem w 2012 r. wartość czynu nie przekroczy 7500 zł, będzie to wykroczenie skarbowe, natomiast powyżej – przestępstwo skarbowe.
Źródło: www.money.pl z dn. 22.11.2011
1 Grudzień 2011
Przewidziana w art. 16 ustawy o podatku od spadków i darowizn, ulga mieszkaniowa polega na wyłączeniu z podstawy opodatkowania wartości budynku mieszkalnego lub jego części, lokalu mieszkalnego stanowiącego odrębną nieruchomość, spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego oraz wynikających z przydziału spółdzielni mieszkaniowych prawa do domu jednorodzinnego lub też prawa do lokalu w małym domu mieszkalnym, nabytego nieodpłatnie przez osoby najbliższe.
Pewnym ograniczeniem, związanym z ulgą mieszkaniową jest określona przepisami maksymalna powierzchnia przekazywanej nieruchomości. W myśl prawa, wielkość ta nie może być większa niż 110 mkw. W sytuacji przekroczenia tej wartości, nabywca jest zobowiązany do uregulowania podatku od nadwyżki wielkości mieszkania nad 110 mkw.
Warunki umożliwiające skorzystanie z ulgi mieszkaniowe
Rozważając możliwość skorzystania z omawianego zwolnienia z podatku od spadku lub darowizny, należy wziąć pod uwagę warunki pozwalające na uniknięcie opodatkowania nieodpłatnego nabycia nieruchomości.
Pierwszym z nich jest posiadanie przez nabywającego polskiego obywatelstwa lub stałego zamieszkania na terenie Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto nabywca prawa majątkowe nie może być posiadaczem własnego lokum. Osoba taka nie może być również najemcą mieszkania lub budynku, a jeśli jest, powinna niezwłocznie rozwiązać umowę najmu. Jeżeli nabywca już posiada własne mieszkanie, możne skorzystać z ulgi, ale tylko wtedy, gdy przekaże je na rzecz swoich zstępnych, Skarbu Państwa bądź gminy.
Ostatnim warunkiem koniecznym do spełnienia w celu skorzystania z ulgi mieszkaniowej jest obowiązek zamieszkiwania co najmniej przez pięć lat w danym mieszkaniu lub domu, będąc zameldowanym na pobyt stały. Podatnik nie może również zbyć nabytej nieodpłatnie w drodze spadku lub darowizny nieruchomości także w przeciągu pięciu kolejnych lat. Okres ten liczy się od chwili złożenia zeznania podatkowego.
Nabywca powinien pamiętać o tym, że ulga mieszkaniowa przysługuje z mocy prawa. Nie jest ona uzależniona od uznania organu. Oznacza to, że można z niej skorzystać, gdy tylko zostały spełnione wszystkie warunki łącznie. Brak któregokolwiek z nich skutkuje koniecznością zapłaty podatku.
Podmioty uprawnione do skorzystania z ulgi mieszkaniowej
Generalnie, omawiana ulga podatkowa przysługuje członkom najbliższej rodziny osoby, po której, lub od której, następuje nieodpłatne nabycie nieruchomości. Warto zauważyć, że ustawa przewiduje podział podatników na trzy grupy podatkowe, przy czym o zaliczeniu do jednej z nich decyduje osobisty stosunek łączący nabywcę ze spadkodawcą lub darczyńcą.
I grupa – małżonek, zstępni, wstępni, pasierb, zięć, synowa, rodzeństwo, ojczym, macocha i teściowie
II grupa – zstępni rodzeństwa, rodzeństwo rodziców, zstępni i małżonkowie pasierbów, małżonkowie rodzeństwa i rodzeństwo małżonków, małżonkowie rodzeństwa małżonków i małżonków innych zstępnych
III grupa – pozostali nabywcy
Jeśli chodzi o darowiznę, prawo do skorzystania z niej mają tylko najbliżsi, należący do pierwszej grupy podatkowej. W przypadku dziedziczenia, krąg osób zwolnionych od podatku jest znacznie szerszy, ponieważ stanowią go podatnicy zaliczani do pierwszej i drugiej grupy podatkowej.
Ponadto, prawo przewiduje możliwość skorzystania z ulgi mieszkaniowej, w związku z nabyciem nieruchomości tytułem spadku, także przez osoby obce, pod warunkiem, że sprawowały co najmniej przez dwa lata opiekę nad wymagającym niej spadkodawcą. Opieka taka powinna być sprawowana na podstawie pisemnej umowy zawartej ze spadkodawcą poświadczonej notarialnie. Okres sprawowania rzeczonej opieki liczy się od daty poświadczenia umowy przez notariusza.
Źródło: www.money.pl